"Nie uwierzycie". Burza po oświadczeniu ambasady Izraela
We wtorek wieczorem na oficjalnym profilu Ambasady Izraela w Polsce na platformie X pojawiło się krótkie oświadczenie, nawiązujące do ubiegłotygodniowego wystąpienia posła Konrada Berkowicza w Sejmie.
Ambasada Izraela wraca do sprawy Berkowicza. Szokujące oświadczenie
"Polski poseł Konrad Berkowicz ma wątpliwą przeszłość, która obejmuje publiczne poparcie dla nazizmu" – czytamy w poście ambasady Izraela, do której załączono całkowicie oderwane od kontekstu zdjęcie Berkowicza. "Historia pokazała, do czego prowadzą rasizm i antysemityzm — Polska wie o tym aż za dobrze" – dodano we wpisie.
Dalej czytamy: "Taka osoba nie ma miejsca w parlamencie demokratycznej Polski. Oczekujemy, że polskie władze podejmą zdecydowane i szybkie działania".
Berkowicz odpowiada ambasadzie Izraela. "Nie uwierzycie"
Zawarte we wpisie żądanie doczekało się szybkiej odpowiedzi ze strony samego zainteresowanego. "Nie uwierzycie. Przed chwilą Ministerstwo Spraw Zagranicznych Izraela i ambasada Izraela w Polsce wystosowały oczekiwanie do polskich władz, by zareagować na moje ostatnie wystąpienie. Zasugerowano, by pozbawić mnie mandatu posła. Rozumiecie? Ministerstwo Spraw Zagranicznych Izraela domaga się, by polskie władze zrobiły coś, bym nie zasiadał w ławach polskiego parlamentu" – zaczął swój wpis Berkowicz.
Poseł Konfederacji podkreślił, że to nie Izrael będzie decydować, kto może zasiadać w polskim parlamencie, a kto nie.
"Historia pokazała, do czego prowadzi nazizm – Polska wie o tym aż za dobrze. Dlatego nie jesteśmy i nie będziemy obojętni na powtórkę z historii, która właśnie się odbywa na Bliskim Wschodzie" – wskazał.
W swoim wpisie parlamentarzysta wyraził nadzieję, że "bezczelne kłamstwo" o jego rzekomym "publicznym poparciu nazizmu" spotka się z odpowiednią reakcją polskich władz i wymiaru sprawiedliwości. "A Izraelowi radzę, by zajął się prawdziwymi nazistami, których ma w swoim rządzie, na czele z premierem – zbrodniarzem i ludobójcą Benjaminem Netanjahu" – oświadczył.
"Bezczelność!"
To jednak nie jedyny głos oburzenia, jaki pojawił się po oświadczeniu izraelskiej ambasady. Głos zabrali także m.in. Marcin Możdżonek z Konfederacji oraz Włodzimierz Skalik z Konfederacji Korony Polskiej. Jednak nie tylko. Krytycznie ocenili je również ci, których za sympatyków Berkowicza uznać nie sposób.